18-tka w szpitalnym łóżku

Pień drzewa, w który uderzyło auto, to ostatnie co Maciej pamięta z tamtego dnia. Prowadził kolega, który z wypadku wyszedł cało. W szpitalu mówili mu: „to cud że przeżyłeś”. Po 2 latach leżenia w łóżku nie mógł zginać kolan, w których powstały skostnienia. Był tak słaby, że „łapał” każdego wirusa i każdą bakterię. Dwa razy stanęło mu serce, raz przestały działać nerki. W kilku miejscach zrobiły się odleżyny. Z trudem dotarło do niego, że resztę życia spędzi na wózku.

U nas Maciej nauczył się  przesiadać z łóżka na wózek i pokonywać przeszkody. Nie chce być dla nikogo ciężarem dlatego sam próbuje przygotowywać sobie posiłki, robić zakupy, sprzątać, prać i prasować. Nadal potrzebuje pomocy w wielu czynnościach.

Mieszkanie jak twierdza

Tomek miał 20 lat. Był hydraulikiem, miał dobrą pracę. We wrześniu podczas imprezy pod chmurką Tomek wypił za dużo. Drzewo, na które wszedł miało ponad 10 metrów. Ocknął się już na ziemi. Mocno poobijany z nienaturalnie wykręconą głową. Nie czuł nic.

Rodzice przez dwa lata oswajali się z nową sytuacją. Ich dorosły syn potrzebował pomocy we wszystkim. Sam nie zje, nie umyje się, nawet nie podniesie ręki ze stołu.

Może poruszać jedynie głową. 5 lat spędził w domu leżąc w łóżku, na III piętrze bloku.

Tomek trafił do nas w 2016 roku. W ciągu 10 miesięcy nauczył się obsługi komputera i zdobył zawód programisty i testera.

Pracuje na komputerze trzymając w ustach specjalny rysik. Marzy o tym, aby pracować i nie pobierać renty!

Pomoc do końca życia

Małgosia, z trudem wspomina dzień w którym miała wypadek samochodowy. Jechała jako pasażerka. Jej chłopak musiał uciekać przed nadjeżdżającym z przeciwka samochodem i zatrzymał się na drzewie. Ona przeżyła, ale już nigdy nie będzie chodzić. Ma uszkodzony rdzeń kręgowy i amputowaną nogę.

Mimo żmudnej rehabilitacji nie jest w stanie utrzymać kubka, czy posmarować kanapki. W każdej czynności wymaga pomocy drugiej osoby.

W Fundacji Małgosia ćwiczy z pomocą wolontariusza, chętnie bierze udział w zajęciach artystycznych. W 2015 r. skończyła studia.

Wszystkie egzaminy zdawała ustnie, bo nie jest w stanie samodzielnie pisać.

Pomocy drugiej osoby będzie potrzebowała do końca życia.

Kluczyki. Tyle zostało z samochodu

Pani Anna od dwóch lat czuwa przy łóżku syna.

Została z kredytem, który Kamil wziął na zakup auta. Zrezygnowała z pracy, owdowiała. Żyją dzięki dodatkom i zarobkom Kasi – siostry

Kamila, ale ile można zarobić w sklepie? Kamil był DJ-em. Dziś nie ma z nim kontaktu.

Tomek trafił do nas w 2016 roku. W ciągu 10 miesięcy nauczył się obsługi komputera i zdobył zawód programisty i testera.

Pracuje na komputerze trzymając w ustach specjalny rysik. Marzy o tym, aby pracować i nie pobierać renty!

Uśmiechnięta mama

Iga ma 11 lat i blond warkoczyki. Sporą część życia spędziła w szpitalach.

O swoim wózku inwalidzkim stara się nie myśleć. Uwielbia zwierzęta, bajki i lalki Barbie. Najbardziej chciałaby móc bawić się w berka z innymi dziećmi… Lidka sama wychowuje córkę i mimo wielu problemów często się uśmiecha, bo „Idze potrzebna jest uśmiechnięta mama!”.

Mieszkają na poddaszu w domu opalanym węglem.

Iga jest drobniutka więc mama daje jeszcze radę znosić ją i wnosić po skrzypiących schodach.

W Fundacji Iga ćwiczy z rehabilitantem, aby troszkę urosnąć i lepiej oddychać. Gra też w koszykówkę na wózkach w naszej drużynie Mustang Young.

Tutaj zobaczyła, że oprócz niej są inne dzieci, które jeżdżą na wózkach. Wcześniej nie mogła w to uwierzyć.